~
 
IndeksIndeks  PublicationsPublications  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Wto Cze 07, 2016 6:23 pm

Shun Miyako wysiadł z taksówki razem z Faolanem. Miał szczęście, że dzieciak nie znał jeszcze dobrze japońskiego. Poczekał aż pojazd się oddali i zwrócił się z uśmiechem do chłopca.
- To tylko chwila, możesz wejść ze mną. Sprawy zawodowe - wytłumaczył po angielsku - Tylko się nie przestrasz, to trochę straszny typ. Kiedyś robiłem o nim artykuł.

Po chwili dostał się pod drzwi i zapukał do nich. Kilka minut temu poprosił taksówkarza o wyłączenie klimatyzacji ze względu na Faolana. Dzięki temu Shun był spocony i wyglądał na przerażonego. Gdy drzwi się otworzyły, zadrżał lekko kolanami oraz przełknął ślinę. Uśmiechnął się głupawo wyciągając z torby pakunek z ukrytymi pieniędzmi.
- N-naito-san kazał mi to przekazać - powiedział po japońsku drapiąc się w tył głowy. Sprawiał wrażenie znacznie niższego niż był. I znacznie słabszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 9
Join date : 08/05/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Sro Cze 08, 2016 1:25 am

- ...gorąco - mruknął jedynie nastolatek podczas całego pobytu w pojeździe, jednak nie odzywał się zbyt wiele. Może to za sprawą kłopotów wynikających z temperatury, a może w wyniku względnego niezrozumienia języka. Znał kilka zwrotów, kilka słówek, a jeszcze parę odkreśleń podłapał od Shuna, chociaż nie do końca wiedział, co te oznaczają. Nie wnikał też za bardzo w jego życie, chociaż ciągłe zostawanie dłużej w pracy wydawało się ciut niepokojące. Jeszcze chłopak się przepracuje, czy coś i wtedy szlag trafi jego mieszkanie. Co prawda, pozostawała kwestia ustalenia prawidłowej diety, która powinna zawierać zdecydowanie więcej mięsa, aniżeli takie tylko do obiadu. To właśnie w tym kierunku zboczyły myśli nastolatka, kiedy ten o mało co nie potknął się o własne nogi, jednak sytuacja została opanowana. Przynajmniej względnie, bo przez ów zajście prawie nie zderzył się z drzwiami, zatrzymując się między nimi, a Miyako kiedy te się otworzyły. - Dzień dobry? - rzucił jedynie proste i nieco speszone powitanie, odsuwając się na pewną odległość, coby nie wchodzić w jakiś bliższy kontakt z nowo napotkaną osobę, z którą to właśnie motocyklista miał własne interesy. Nie do końca rozumiał, co ten powiedział, jednak ostatecznie zaburczało mu w brzuchu. Postanowiwszy stosować, czy szlifować swój piękny i zaniedbany japoński, karzełek pociągnął Shuna za bluzkę/kurtkę rzucając jedynie proste: - ...mięso?

_________________

Faolán O'Malley

  
"Being left alone in this world is much more
painful than Death."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 68
Join date : 30/04/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Czw Cze 09, 2016 7:14 pm

Na widok Shuna i dzieciaka Akira najpierw zdębiał, a potem na jego twarzy pojawiło się znudzenie. Bluza, wciąż jeszcze niedoczyszczona po ostatniej szarpaninie z klientem w Kaname-cho, zwisała mu smętnie przez ramię, wygnieciona koszulka i spodnie dopełniały całości; nie miał na sobie butów. Po prostu chodził po domu boso. Cofnął się trochę, po czym wpuścił ich do salonu i trzasnął ostentacyjnie drzwiami. Wskazał chłopcu kanapę, po czym przejął pakunek i przeliczył jego zawartość. Nagle podszedł bliżej do granatowowłosego i ni z tego, ni z owego, nie przejmując się obecnością dziecka, strzelił Shunowi centralnie w pysk. Czynności tych dokonywał z tak stoickim spokojem, jakby chodziło o zapalenie kolejnego rutynowego papierosa. Przy dzieciaku palić nie będzie, ale alkoholu napić się może...Zresztą nie chciało mu się szukać butelki. Gdyby się mu przypatrzono, każdy uważny obserwator dostrzegłby, iż Pan Żądza jest przeraźliwie nawalony. Wskazywały na to charakterystycznie zwężone źrenice, bladość twarzy, a także kilka innych objawów. Spojrzał na dzieciaka przeciągle. Bursztynowe tęczówki początkowo nie wyrażały niczego, ale po chwili zaigrała w nich iskierka rozbawienia.
-Dobry, dobry. Chcesz mięsa, ta?-mruknął. Wskazał gestem dzieciakowi lodówkę, w której - o ile się orientował - ocalały jakieś smętne resztki kurczaka (uwaga, nie polecamy kurczaka z kuchni Akiry Hametsu!), po czym skupił się na Shunie. Tak. Pan reporter był tu najistotniejszy. Doceniał gest strategiczny, ale nie pozwoli mu się wymknąć od należytej kary. Może i udzielił mu wywiadu, ale zapowiedział wyraźnie, że nie życzy sobie jakiejś autoryzacji...ani tym bardziej publikacji. Tym bardziej nie spodobało mu się, gdy durny gryzipiórek zaczął sprawiać problemy i narażać jego interesy na szwank przez swoją ciekawość. Sługi Niebios nie ujawniały za wiele i tak powinno było pozostać.
-Gdzie reszta hajsu?-spytał ostro. -Brakuje ponad połowy kwoty. Nie taka była umowa. Dawaj resztę i materiały, które miałeś przynieść, albo pożegnasz się z górnymi jedynkami.
Gdyby nie obecność dziwnego dzieciaka, zapewne Akira wypowiedziałby się o wiele ostrzej. Uśmiechał się jak psychopata, prawą ręką bawiąc się naszyjnikiem. W sumie to zawsze zastanawiało go, czemu nie wyrzucił jeszcze tego szajsu, może dlatego, że podświadomie wiązał go z utratą i wspomnieniami...Czekał na odpowiedź. I liczył, że reporter zachowa się rozsądnie. Nie powinien załatwiać takich spraw przy dziecku, ale jeśli będzie do tego zmuszony, to pokaże maluchowi, jak prawdziwy mężczyzna załatwia porachunki w sposób godny swojej płci i honoru. O ile, oczywiście, w jego słowniku znalazłoby się słowo "honor".

_________________


Welcome in my private hell.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Czw Cze 09, 2016 9:05 pm

Pot spływał mu strużkami po twarzy, gdy wręczał paczuszkę Akirze. Wyglądało to na strach. Reporter stał i lekko dygając nogą patrzył na dilera przeliczającego pieniądze. Jego mimika mówiła sama za siebie. Czyżby chciał wykorzystać swoja wyższą pozycję i wymusić na Shunie większą kwotę? Miyako całe szczęście umiał grać tchórza, miał posturę typową, niepozorną. Gdy chciał, potrafił się postawić. Ale teraz nic dobrego by z tego nie wynikło. Niby przypadkiem, nastawił się na cios policzkiem. Złamany nos będzie brzydki, a wybitą szczękę może jeszcze nastawi. Mimo wszystko odruchowo odgiął się, aby zniwelować choć trochę siłę ciosu. Upadł na tyłek i skierował twarz ku podłodze. Akira był silny, wiedział jak uderzać, ale reporter był przecież twardszy niż można się było spodziewać. Nie mógł tylko za bardzo tego zdradzać.
- P-przyznam, że z ciekawości zaglądałem - zająknął cicho, nie podnosząc wzroku - Takich kwot się nie podkrada spod nosa dilerowi - zaczął rozmasowywać sobie twarz - Nie chcę mieć kłopotów, nigdy nie chciałem - podgiął lekko kolana, by przyklęknąć i w końcu spojrzeć z dołu na niezwykle wysokiego z tej pozycji Akirę - Pamiętaj, że sporo o Tobie wiem. Dlatego nie chciałem kontynuować artykułu i od razu usunąłem wszystko co zebrałem - wytłumaczył powoli stając na nogi. To było przecież oczywiste. Zebrał o nim informacje, przestraszył się i wszystko usunął. Nie chciał mieć z nim nic wspólnego. Normalne, prawda?

Zrobił krok do tyłu i rozejrzał się za Faolanem. Dzieciakowi się to jakoś potem wytłumaczy. Shun miał dziwne wrażenie, że zrozumie jak ciężka jest praca reportera. Ba, może dzięki temu siniaki przyniesione po nocnych wypadach jako Jeździec będą usprawiedliwione w oczach Fao-chana? Wszystko układało się idealnie...
- Jeśli serio tam jest tylko połowa, to muszę Cię ostrzec - pochylił się nieco dotykając teraz nosa, jakby sprawdzając czy prosty - Rider mógł chcieć się mnie pozbyć. Twoimi rękoma. A to znaczy, że już nie jestem mu potrzebny - zadrżał lekko, ale zauważalnie - Rozumiesz, co to znaczy? - spytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 68
Join date : 30/04/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Sro Cze 22, 2016 9:26 pm

-Z ciekawości zaglądałeś, powiadasz - Akira zawiesił głos. Podszedł do niego bliżej, mrużąc powieki. Wyglądał na naprawdę zmęczonego całą tą farsą, tymi niewinnymi oczkami anglojęzycznego (?) dzieciaka, tą ciszą w mieszkaniu i swoim własnym, sięgającym niebios niczym Himalaje, kacem. Uniósł dłoń, zastanawiając się chwilę; spoczęła ona na ubraniu Shuna. Spojrzał mu głęboko w oczy z uśmiechem godnym psychopaty; mógłby wymordować w tej chwili armię słodkich, małych króliczków i nawet nie drgnęłaby mu powieka, a po wszystkim jeszcze zapaliłby papierosa. Co ten frajer sobie myślał? Że go oszuka? "Najlepszy obraz nieskończoności daje ludzka głupota", heh, racja...
-Ten twój Rider nic mi nie zrobi, szczylu. Jeśli mnie tknie, Heaven's Slave załatwi mu piekło, i ty dobrze o tym wiesz. Idziemy obok, do pokoju. Tam porozmawiamy...dosadniej.
Podszedł do lodówki, po czym wyciągnął z niej kurczaka i podał go Faolanowi. Następnie z zapalonym papierosem w dłoni zbliżył się do spoconego mężczyzny. Jeśli mawiało się "zimno jak diabli", to ta metafora miała idealne zastosowanie do spojrzenia, którym Akira obdarzył swojego towarzysza. Było ono mroczne, nasycone okrucieństwem, wyrachowaniem, słowem - prawdziwym złem. Ale przecież on był zły! Był przestępcą, wyrzutkiem społeczeństwa, któremu należało się co najmniej dożywocie. Tyle że w jego naturze, kiedyś niewinnej i zwyczajnej, wciąż leżały jakieś pokłady dobra - albo tak tylko sobie wmawiał, tak się oszukiwał między jednym a drugim ciągiem narkotykowym, gdy udawał, że rzuca i biegł do roboty na uniwersytet.
Pokazał Faolanowi gestem, że ma zostać, po czym wyprowadził Shuna do sąsiedniego pomieszczenia. Był to tak zwany "schowek na kumpli i towar" z kartonami i jakimiś pudłami pod ścianą i tylko jedną kanapą - gospodarzowi nie chciało się inwestować w łóżka dla gości. Cały ten chaos oświetlała jakaś rachityczna lampa.
Uderzenie zmusiło Shuna do zajęcia pozycji klęczącej. Akira nie oszukiwał się; Shun był niebezpieczny. Jeśli Rider będzie chciał się go pozbyć, HS zareaguje na to bardzo szybko. Shijima nie chciał tracić ludzi, a jego czerwonowłosy uczeń był mu na razie zbyt potrzebny. Po krótkiej chwili diler przysunął palącego się papierosa do policzka reportera.
-Krzyknij, a przypalę ci coś więcej-szepnął z uśmiechem.-To jak? Załatwisz mi resztę tej sumy i usuniesz te materiały? Nie zniszczyłeś wszystkiego. Włamałem się na twojego laptopa, masz nadal szkic artykułu.
Cóż, ciekaw był jego reakcji. I swojej własnej - zastanawiał się, jak daleko będzie w stanie się posunąć. Jak bardzo w tej chwili nie igrałby z ogniem, spodobało mu się to. Nawet, jeśli z tego tytułu byłyby kłopoty, Akira był na nie gotów. Co więcej, kłopoty - pomyślał, gasząc papierosa niespiesznie, tak, by popiół opadł na twarz bruneta - będą w każdym razie lepsze niż to żałosne upędzanie się za niebem.

_________________


Welcome in my private hell.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Wto Cze 28, 2016 9:16 pm

Oczywiście że za nim poszedł. Nie miał innego wyboru. Wszedł do osobnego pomieszczenia nawet wiedząc co go czeka. Można powiedzieć, że był przygotowany. W oczekiwaniu na pierwszy cios układał w głowie wypowiedź. Przyglądał się Akirze, by w ostatnim momencie, niby z ledwością, zasłonić się i upaść w miarę bezpiecznie. Będąc na kolanach był już w pozycji ofiary. Shun Miyako, biedny reporter, drżał teraz w pełni zdominowany przez narkomana. Syknął tylko nieco głośniej czując blisko policzka żarzącego się papierosa.
- Jesteś pijany albo naćpany - stwierdził oczywistość, głosem wibrującym tak samo jak i ciało - Ale wiem, że mimo odurzenia potrafisz zachować rozum - połechtał nieco jego ego, by przejść do "ofensywy". A może była to próba obrony? Mówił nieco pewniej, cicho, w miarę spokojnie - Pamiętaj, że oboje nie wiemy kim jest Jeździec. Nie wiemy też skąd pochodzi i czy nie ma za sobą więcej ludzi niż Ty. Jest niewiadomą, rozumiesz? Narobi chaosu, popsuje nam wszystkim życie, a potem odjedzie na tym swoim motorze gdzieś, gdzie nawet Heaven's Slave go nie znajdzie. A pieniędzy nie mam, jestem tylko reporterem, który woli przepić pół wypłaty. A znając Ciebie, skoro już się włamałeś, to sam to usunąłeś. Nawet nie pamiętam, żebym coś takiego zachował.

Wypuścił powietrze. Mówił nieco panicznie, ale z sensem. Być może Akira zrozumie, że Shun wykonywał tylko kiedyś swoją pracę, a jego sprawy z Akirą powinny się dawno zakończyć. Nie chciał nigdy tego drążyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 68
Join date : 30/04/2016
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   Nie Lip 17, 2016 10:21 am

-Pa, pa, jedyneczki-mruknął zjadliwie czerwonowłosy, sprzedając Shunowi lewy sierpowy w odpowiednią okolicę. Hajs musiał się zgadzać! I to zawsze! A skoro tym razem się nie zgadzał, oznaczało to, że będzie musiał sam załatwić tą sprawę. Durna panienka Miyako myślała, kurde, że jak będzie mu się podlizywać i bredzić, to uniesie się na połechtanym ego niczym delfin na wodzie i wspaniałomyślnie mu odpuści! Z drugiej strony...Shun był tylko niedodziałanym reporterzyną, który wdepnął nie w jedno miękkie i brązowe, a cały wypełniony tym kanał. Należała mu się nauczka od życia, że nie należy wchodzić w świat narkomanów i ich mrocznych interere (chyba, że jest się samobójcą). Ta anomalia, Night Rider...cóż, jest większym problemem niż ten idiota z damskim imieniem, który nie umie nawet porządnie zabezpieczać swojego burdelu. Ha! Wyrzucił zgaszonego papierosa do przepełnionego kosza, stojącego w jakimś kącie, po czym wyciągnął paczkę Red Lightów i zaczął ją sobie przerzucać z ręki do ręki. W tej chwili jedyne, co go obchodziło, to głęboki, zdrowy sen. Brudne, przytłumione światło brudnej lampy padało na jego twarz, dodając +10 do i bez tego przerażającej aury narkomana. Niestety lub stety, jego źrenice zwężyły się pod wpływem sztucznego światła, do tego śmierdział fajkami i wódką jak jeszcze nigdy. Na tle tego chaosu mógł wyglądać jak typowy matkojeb z dzielni, ale...cóż. Nie jego wina, że jest taki, a nie inny.
-Dwadzieścia kawałków na jutro i zapominam o sprawie. Zabieraj tego bachora, zanim obsrasz mi podłogę, i nigdy więcej nie wpierniczaj się w cudzy interes, jarzysz?-oznajmił zimno, po czym wyszedł z pokoju. Wrócił do salonu, gdzie rozwalił się na kanapie i zamknął oczy, czekając na błogi, zbawczy wypoczynek.
Fao-chan chyba już nie wróci, więc po twoim poście możemy skończyć tą rozgrywkę :3

_________________


Welcome in my private hell.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu   

Powrót do góry Go down
 
Pomiędzy Rozdziałem 2 a 3 - Night Rider, Faolan, Akira Hametsu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durarara!! RPG :: Poza Fabułą :: Wspomnienia i sny-
Skocz do:  





ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM DURARARA!! RPG. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kotlet Barani - Autorka ogłoszenia
Ashe - Autorka oryginalnego stylu
Za wszelkie przeróbki odpowiada Izaya.