~
 
IndeksIndeks  PublicationsPublications  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Namja Town

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 301
Join date : 01/10/2015
PisanieTemat: Namja Town   Pon Gru 28, 2015 4:40 pm

Namja Town jest parkiem rozrywki ukrytym pod dachem. Został utworzony z inicjatywy między innymi Namco, ale także twórców gier i innych popularnych tekstów kultury pochodzących z Japonii. W ostatnich latach park Namja Town przeszedł gruntowną renowację. Z myślą o osobach zmęczonych harcami na rozmaitych atrakcjach Namji powstały dwa punkty kulinarne, specjalizujące się w pierożkach gyoza i deserach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durarara.forumpolish.com
avatar
Liczba postów : 7
Join date : 28/03/2016
PisanieTemat: Re: Namja Town   Wto Kwi 05, 2016 3:24 pm

Człowiek nie spodziewa się ciemnych interesów, tam gdzie świeci światło. Człowiek nie spodziewa się gangsterów i strzelanin w miejscach wypełnionych dzieciakami. Człowiek nie spodziewa się biznesowych spotkań, tam gdzie ludzie przychodzą się bawić. Mizuki Akabayashi był człowiekiem, który zbyt często zdradzał oczekiwania, by nie umówić swojego spotkania z Izayą właśnie w takim miejscu. Choć miał już swoje lata na karku, to nie przeszkadzało mu towarzystwo młodych spragnionych zabawy, sam zresztą też orientował się w sposobach w jaki spędzali oni czas i w przeciwieństwie do wielu jego kolegów po fachu, nie musiał budować swojego imidżu w oparciu o udawanie kompletnie niezainteresowanego tym co nowe i ciekawe.

Teraz stał tuż przed sklepem, który sprzedawać miał najlepsze ponoć na świecie lody świderki, a jednego z nich miał w ręce i co pewien czas brał "kęsa". Taki już był, nie lizał loda, a jadł go jak przystało na faceta. I czekał na odpowiednią osobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 301
Join date : 01/10/2015
PisanieTemat: Re: Namja Town   Sro Kwi 06, 2016 10:59 am

Izaya Orihara, jeszcze będąc sobą w swoim własnym apartamencie w Shinjuku, postanowił uciąć sobie krótką, popołudniową drzemkę. Mawiało się, że zło nie śpi i tak dalej, a Izaya za zło się nie uważał, zatem uznał, że drzemka to dobry pomysł. Gdy zasypiał, nawet nie przejął się zbytnio zmianą ubrania, co było jak na niego dosyć podejrzane i nietypowe; był człowiekiem, który aż nadmiernie dbał o swój wygląd i przez to często bywał określany zniewieściałym. Zapadł w sen, podczas którego nie śniło mu się nic a nic, zaś obudził się już jako ktoś inny.
Kanra nie zwróciła uwagi na to, że wcześniej była Izayą. Młoda kobieta przyciągnęła się, wstając z łóżka i pierwszą rzeczą, która ją zdziwiła, był brak pewnej części jej ubioru, to jest tej znajdującej się zazwyczaj pod damską koszulką. Myśl odepchnęła od siebie - w końcu poszła spać, a spanie w staniku jest raczej czymś, czego nie lubiła, ze względu na to, że jest to totalnie niewygodne. Przeszukała szafki w poszukiwaniu jakiegoś, jednak w jej pokoju nie było żadnego. Dopiero szperając po starych rzeczach Namie znalazła coś odpowiedniego, chociaż miała między ciałem a materiałem miseczek trochę za dużo luzu. No, ale jakoś będzie musiała sobie z tym poradzić i najwyżej kupi kilka nowych - była młodą kobietą, która bardzo lubiła zakupy.
Właśnie z myślą dokonania kolejnych zakupów udała się do Sunshine, w skład którego wchodziły również sklepy wszelkiego rodzaju. W jednym z nich znalazła kilka podobających się jej egzemplarzy, które oczywiście kupiła. W pewnej chwili jednak przyszedł do niej SMS dotyczący spotkania się nieopodal; wątpiła, by chodziło o randkę, a numer był zapisany jako "Ikebukuro taksówki", więc czyżby zostawiła coś w jakimś z samochodów którejś firmy? Ciekawe, bo nie przypominała sobie niczego takiego... A może miała cichego wielbiciela w firmie przewozowej? To było bardzo słodkie!
Młoda kobieta od razu poszła podskakującym krokiem w kierunku miejsca spotkania. Na co miała nadzieję? Można rzec, że na jakąś bardzo ciekawą znajomość, bo na pewno nie miała teraz w głowie interesów. Zastanawiała się, kim był jej tajemniczy wielbiciel i czy w ogóle go rozpozna... W końcu jednak jej uwagę zwrócił wysoki człowiek z blizną przechodzącą przez oko, którego chyba musiała skądś kojarzyć. Podeszła do niego z zainteresowaniem na twarzy i uśmiechnęła się promiennie.
- Dzień dobry! Czy był tu ktoś, kto mógł być moim wielbicielem? - spytała jak gdyby było to coś zupełnie normalnego i zaczęła kiwać się w przód i w tył jak niecierpliwe dziecko.
- Ooo, a skąd ma pan takiego dobrego loda? Wygląda na dobrego! Jest pan tu ochroniarzem czy czeka pan na ładną panią? - dopytywała się bezustannie kobieta, przekrzywiając tylko głowę na boki. Jak zwykle, kiedy miała do czynienia z nowymi ludźmi, była niesamowicie podekscytowana i mówiła bardzo, bardzo szybko.

// odnośnie wyglądu, bo wcześniej nie rozpisałem - avatar, wzrostu około 170 (niższa od Izayi o 5-6 cm), różnica z avatarem taka, że ma na sobie długie spodnie. Nie ma zbyt dużych piersi i zdecydowanie wygląda na młodszą, niż jest - ot, takie nawiązanie do "wiecznych 21 lat" Izayi. Charakter - o wiele bardziej niewinna, dalej kocha ludzi oczywiście i jest bardziej energiczna, przy czym też bezpośrednia.


Ostatnio zmieniony przez Roszpunka Orihara dnia Czw Kwi 14, 2016 9:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durarara.forumpolish.com
avatar
Liczba postów : 7
Join date : 28/03/2016
PisanieTemat: Re: Namja Town   Czw Kwi 14, 2016 1:26 am

To było lekkie zaskoczenie. Zaskoczenie o wielu twarzach do tego. Mizuki przywykł do tego, że ludzie raczej tak po prostu do niego nie podchodzili z jakiegoś powodu. Zwykł żartobliwie mawiać, że to dlatego, że się go wstydzili i nie wiedzieli jak zachować się mając obok siebie tak postawnego i przystojnego mężczyznę, dodatkowo będącego w kwiecie wieku. Tym razem jednak ktoś postanowił zwrócić się bezpośrednio do niego, nie wyglądało jednocześnie na to, by była to osoba, z którą Mizuki się znał. I była to dziewczynka o zaskakująco, a wręcz szalenie podobnej do kogoś konkretnego twarzy. Oczy Mizukiego wylądowały na twarzy dziewczyny i przyjrzały się jej dokładnie zanim mężczyzna podjął jakąkolwiek decyzję w gestii swojego zachowania. Czekał tutaj na kogoś, a ta dziewczyna nie była tą osobą, ale to podobieństwo i ten dziki zbieg okoliczności by tak podobna osoba akurat teraz się tu pojawiła były nazbyt "przypadkowe" by być dziełem tylko i wyłącznie mieszającego szyki losu.

- Ha... Młoda panienko, to strasznie trudne pytanie. Dlaczego ktoś w ogóle miałby być panienki wielbicielem? - odpowiedział mężczyzna, uśmiechając się przyjaźnie do dziecka. Akabayashi spotkał się już z różnego rodzaju ludźmi, ale rzadko był z kimś innym mylonym i rzadko zadawano mu tego typu pytania. Wraz z kolejnym pytaniem nadszedł chrapliwy i krótki śmiech jaki wydał z siebie mężczyzna o czerwonych włosach. - Gdybym tylko czekał na taką właśnie panią, jakże sympatyczniejsze byłoby moje życie. Ochroniarzem też nie jestem. Uprzedzając twe pytanie, także nie lodziarzem. Czekam na pewnego czarnowłosego, zadufanego w sobie chłopaczka. Masz może brata moje dziecko? Na przykład takiego, który zaginąłby lata temu i dopiero teraz się o nim dowiedziałaś? - wedle posiadanych przez siebie informacji Izaya nie miał takiej siostry, ale może Mizuki czegoś nie wiedział? Nie był już szczypiorkiem i nie wierzył w to, że pozjadał wszystkie rozumy. Mógł się mylić, mógł nie mieć dostępu do części informacji. - Zdradzę ci lodowy sekret za odpowiedź. - uśmiechnął się znów przyjaźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 301
Join date : 01/10/2015
PisanieTemat: Re: Namja Town   Czw Kwi 14, 2016 11:39 am

Jak zareagowała na pytanie, czemu miałaby w ogóle mieć wielbiciela? Tupnęła gniewnie nogą odzianą w przylegającą doń nogawkę i skrzyżowała na piersi ręce. Tak, Kanra strzeliła focha. Prawdziwego, zaiste kobiecego focha, tak kobiecego, że niewiele brakowało, by groziła mu bólem głowy i cichymi dniami. I temu wielbicielowi też!
- ... No bo dostałam wiadomość, że mam tu przyjść~! Ale nadawca się nie podpisał, a ja nie mam pojęcia, kto mógł to napisać... Mam pustkę w głowie! - z niezadowoleniem i irytacją dmuchnęła w opadający na jej czoło kosmyk, który uniósł się i zaraz wrócił na swoje miejsce.
- Ooo, to Pan gustuje w chłopcach? Jak w yaoi! Moja znajoma Erika bardzo lubi yaoi... Może pójdziemy kiedyś do jej klubu cosplayu? - Kanra nadawała nieprzerwanie jak Radio Wolna Europa. Na pytanie o bracie na chwilę się zamyśliła i zaraz energicznie pokręciła głową.
- Um, proszę pana, nie mam brata. Mam dwie siostry. Mairu i Kuru-nee. - Dziewczyna nie potrafiła skojarzyć, o kim może mówić mężczyzna, przynajmniej w pierwszej chwili. Ktoś podobny do niej, hm?
- Może chodzi ci o Nakurę? Jesteśmy podobni... A... Ja mam na imię Kanra, proszę pana! - Kanra wciąż miała świadomość tego, że była informatorem, przy okazji jednak była osobą znacznie bardziej gadatliwą, niż sam Izaya. Lubiła mówić bardzo dużo i bardzo szybko, przy czym wiedziała także, kiedy należy zamilknąć, albo jakie informacje w ogóle powinna przemilczeć.
- Ale Nakura-san nie jest moim bratem. Tylko chodziliśmy razem do szkoły... - Zamyśliła się ponownie, kiwając się przy tym w przód i w tył jak dziecko. Naprawdę była zainteresowana tą sprawą i tym, kogo mógł szukać nieznajomy.
- ... O! A może ja poszukam tego chłopca dla Pana i powiem, że się spóźnił na randkę? - Zaproponowała, a jej oczy wręcz pojaśniały z ekscytacji. Będzie jak Amor, który pomaga się połączyć zakazanemu związkowi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durarara.forumpolish.com
avatar
Liczba postów : 7
Join date : 28/03/2016
PisanieTemat: Re: Namja Town   Wto Kwi 19, 2016 12:49 pm

Akabayashi słucha nieustannego potoku słów wypływającego z ust dziewczyny nie przerywając jej nawet na chwilę, mimo niedorzecznych insynuacji, których ta się miała dopuścić. Ostatecznie było to tylko bajanie nastolatki, którym faktycznie nie warto było się przejmować, jednak wraz z kolejnymi słowami na temat rodziny, Akabayashi robił się coraz bardziej podejrzliwy, choć w dalszym ciągu sam sobie nie mógł być w stanie uwierzyć w myśl, która pojawiła się w jego głowie. Nie, to nie tak, że to było niemożliwe, nie rozumiał tylko dlaczego w ogóle miałoby dojść do takiej sytuacji. Co takiego mogło skłonić człowieka do takiej nagłej zmiany? I to nie tylko powierzchownej, ale z tego co Akabayashi słyszał to także tej wewnętrznej, mentalnej? To było dość interesujące. Jeśli jego podejrzenia były faktycznie poprawne, to i tak czekał już w tej chwili na nikogo, a to oznaczało, że mógł poświęcić trochę czasu tej dziewoszcze.
- Mogę zapytać jaki jest twój numer telefonu? - zapytał spokojnie mężczyzna, wiedząc, że odpowiedź na to pytanie dodawałaby kolejny silny argument jego hipotezie. Wiedział też jednak, że dziewczyna mogłaby nie chcieć tego numeru tak łatwo podać, więc miał w rękawie jeszcze jednego asa, ale póki co postanowił go sobie zachować na później. - Obawiam się jednak, że przebieranki w moim wieku mogą nie być najlepszym pomysłem. Ale panienka może przebierać się ile tylko chce. Chyba nawet w tej okolicy jest specjalny sklep z kostiumami. - rzucił Akabayashi, następnie rozglądając się wokoło. Jeśli to co myślał było prawdą, mógł trochę zabawić się cudzym kosztem. Uwagę na temat chłopaka skwitował tylko tajemniczym uśmiechem.
- A ten Nakura... jaki to człowiek? - zapytał ponownie Mizuki, ciekaw tego w jaki sposób opisze go dziewczę. - ...byłabyś w stanie to dla mnie zrobić? - uśmiechnął się czerwonowłosy, następnie poprawiając swoje ciemne okulary. - W takim razie w ramach wynagrodzenia kupię ci jeden czy dwa kostiumy, które ci się spodobają. Pasuje? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar
Liczba postów : 301
Join date : 01/10/2015
PisanieTemat: Re: Namja Town   Wto Kwi 19, 2016 11:34 pm

- ... Ach! Telefonu? Ale... Którego, bo mam dziesięć, a siedmiu nie mam akurat przy sobie. - Kanra z niewinną i uroczą minką wzruszyła ramionami i przekrzywiła głowę na bok, niby pies, który usłyszał od właściciela jakieś ciekawe słowo, na przykład "spacerek". Wiedziała, że ten mężczyzna do czegoś zmierza, ale w tej chwili nie potrafiła jeszcze dociec, o co mu właściwie chodzi. Z pewnością o jakieś jej dane personalne i tu widziała dwa wyjścia: albo faktycznie chodziło o jakiś podryw skierowany w jej stronę, albo chodziło o coś głębszego. De facto mężczyzna wyglądał na jegomościa, który miał jakieś kontakty ze światem podziemnym. W takim czy innym wypadku, postanowiła po prostu dalej udawać słodką idiotkę. Chociaż faktycznie była rozgadana i energiczna, to nie była głupia i czasami zwyczajnie przywdziewała maskę uroczej i w ogóle nierozgarniętej dziewczynki. 
- Ale pan wygląda jak taki złodupiec~! I świetnie by pan wyglądał w jakimś badassowym kostiumie! - Wykrzyknęła, podskakując w miejscu przy tym z niejaką ekscytacją. Akabayashi wyglądał naprawdę jak taki starszy już zawalidroga, co w pewnym sensie nadawało mu swoistego uroku. O ile w przypadku mężczyzny około czterdziestki można mówić w ogóle o byciu uroczym w jakikolwiek sposób... No, chyba wiadomo, o co mniej więcej chodzi. 
- Oooch! - Pisnęła z zachwytem, słysząc propozycję Akabayashiego i kilkukrotnie klasnęła w dłonie, w dodatku dość szybko. Złapała go od razu pod ramię i zrobiła do niego kolejną rozkosznie niewinną minkę, która mogła nieco przypominać jedną z asortymentu "twórcy" Kanry, czyli Izayi. Jeśli pan, który jej się jeszcze nie przedstawił, ale zdecydowanie kojarzyła go, chciał jej nabyć jakieś urocze wdzianko cosplayowe, to nie widziała przeszkód, by mu nie opowiedzieć tego i owego o jej dawnym koledze ze szkoły. 
- Nakura-kun jest moim kolegą z liceum. Dźgnął mojego przyjaciela, Shinrę, nożem! Ale wszystko było dobrze później i Shinra przeżył! Chyba miał niedawno ślub, albo będzie miał... Jego dziewczyna jest taka miła! ... Chciałabym być druhną! - Podskakiwała, kiedy wyprowadzała Akabayashiego z Namji. Resztę opowie mu po drodze do Animate! 

zt -> Otome Road, Animate. To wszak niedaleko~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durarara.forumpolish.com
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Namja Town   

Powrót do góry Go down
 
Namja Town
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durarara!! RPG :: Lokacje :: Sunshine-
Skocz do:  





ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM DURARARA!! RPG. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kotlet Barani - Autorka ogłoszenia
Ashe - Autorka oryginalnego stylu
Za wszelkie przeróbki odpowiada Izaya.