~
 
IndeksIndeks  PublicationsPublications  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tokyo Metropolitan Art Space

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
avatar
Liczba postów : 301
Join date : 01/10/2015
PisanieTemat: Tokyo Metropolitan Art Space   Pon Gru 28, 2015 4:58 pm

Tokyo Metropolitan Art Space jest położonym w Sunshine City publiczną galerią sztuki. Głównie odbywają się tu pokazy takie, jak koncerty, opery, przedstawienia teatralne oraz musicale. Wydarzenia, które mają miejsce w tym punkcie są istną gratką dla wielbicieli sztuki nie tylko popularnej, ale i tradycyjnej oraz wysokiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://durarara.forumpolish.com
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 03, 2016 4:21 pm

- Podsumowując, duma jaka pojawia się po samym zainteresowaniu pańskimi dziełami jest wystarczającą nagrodą za namalowane dzieła? - zapytał Shun, kreśląc w swoim notesie nowe strategie do gry w kółko i krzyżyk. Rozmówca, artysta z którym przyszło żurnaliście przeprowadzić wywiad zaczął kolejny już monolog wylewając z siebie masę epitetów, metafor i żartów nawiązujących do różnych epok kulturowych. Miyako w tym wszystkim się pogubił już po drugiej takiej przydługiej wypowiedzi, więc stracił zainteresowanie dobrze wiedząc, że artykuł o nowej gwieździe pojawi się gdzieś na 60 stronie, którą czytają tylko ludzie długo przebywający w toalecie. Reporter uśmiechnął się zauważając, że znowu wygrał sam ze sobą na karteczce służbowego zeszytu.
- Zanotował Pan? Może powtórzyć? - zapytał malarz poprawiając typowy dla jego zawodu żółty szal i z wyczekiwaniem wpatrywał się w odbiorcę swoich wypocin.
- Proszę Pana, jestem profesjonalistą - uśmiechnął się Shun zamykając zeszyt i wrzucając do ciężkiej torby - Nigdy nie zmuszam w wywiadzie do zbędnych rzeczy, takich jak powtarzanie. A teraz pozwoli Pan, że przejdę się po galerii i zanurzę się w emocjach z jakich powstały te wspaniałe dzieła. W ciszy, wie Pan.
- Ach, rozumiem, oczywiście!

Dziennikarz miał szczęście, że trafił na tego z rodzaju mniej upierdliwych. Mógł teraz połazić i poudawać, że wszystko wkoło go interesuje. W rzeczywistości obserwował po prostu obraz z kilkunastoma kolorowymi kwadratami. No fajne. Bardzo. Shun zaczął przysypiać na stojąco wspominając swoje nocne przejażdżki po mieście. Szybkość i brawura, cudowne uczucie działającej adrenaliny. A nazajutrz zmęczenie bo małej ilości snu. Mężczyzna wolałby wziąć sobie urlop, pojeździć, wyszaleć się, najeść i wyspać. Niestety, trzeba jakoś zarabiać na życie, i tak miał jedną z przyjemniejszych robót. Mógł się trochę poobijać, a i tak potem napisze dobry artykuł i wszyscy będą zadowoleni.

Po odbytych na udawaniu kilku minutach, ruszył w stronę wyjścia. W kompleksie Metropolitan Art było sporo sal koncertowych oraz kinowych. Liczył, że może w jednej z takowych będzie mógł się wyspać. Wystarczy, że pójdzie na seans z pokazem slajdów z obrazami, albo na jakiś nudny europejski film. A to wszystko w godzinach pracy. Shun szedł sobie główną halą szukając jakichś repertuarów. Odruchowo poprawił sobie kołnierz swojej białej, zwyczajnej koszuli o długich, podwiniętych rękawach. Zorientował się wtedy, że jedyny dodatek do tego ubioru jaki powinien się na nim znajdować - przepadł. Plakietka ze zdjęciem, nazwiskiem i nazwą redakcji, którą nosił podczas wywiadów gdzieś się zagubiła. Któryś raz w tym miesiącu. Nie przejął się tym za bardzo, dostanie nową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 03, 2016 7:19 pm

To miejsce odwiedzała tak rzadko, że nie pamięta, kiedy była tutaj ostatni raz. Może z raz była na musicalu jakiegoś zespołu, a tak to była zajęta pracą. Zbieranie informacji itp. Weszła do środka czując lekki zaduch. Tłumów specjalnie nie było, jednak sporo osób się tutaj kręciło w poszukiwaniu koncertu, musicalu czy też od tak pooglądać sobie to miejsce. Wsunęła ręce do kieszeni swoich spodni ruszając powoli przed siebie. Właściwie nic dla siebie nie szukała i nic ją specjalnie nie zainteresowało. Dostrzegła mężczyznę, który przeprowadzał wywiad z jakimś mężczyzną, a potem poszedł. Podeszła w tamto miejsce widząc, że coś spadło na ziemię. Podniosła małą plakietkę, na którym widniało imię, nazwisko, zdjęcie i nazwą redakcji. Podniosła głowę, po chwili podążyła za mężczyzną. Nie minęła długa chwila, kiedy tu stał, a widziała przynajmniej dokąd zmierzał. A dzięki jego ubiorowi znalazła go szybciej niż przypuszczała.
-Przepraszam pana - powiedziała łagodnie by ten zwrócił na nią uwagę. Wiedziała, że nie musi tego robić. To będzie tak przy okazji. Dobrze, że chociaż kawę wcześniej wypiła więc jej mózg pracuje na najwyższych obrotach. Kiedy ten spojrzał w jej kierunku pokazała mu plakietkę.
-Chyba pan coś zgubił - dodała z lekkim i ciepłym uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 03, 2016 9:19 pm

Shunowi chwilę zajęło, zanim dotarło do niego, że ktoś go woła. A raczej po prostu mówi. Odwrócił się do osoby z zamiarem powiedzenia, że on tu tylko dla jednej osoby i nie będzie wszystkim artystom sławy robić, ale dostrzegł, iż tym razem wcale nie o to chodzi. Zauważył najpierw swoją plakietkę. Potem podążył wzrokiem po dłoni, która ją trzymała, po ramieniu, aż dotarł do twarzy kobiety. Wtedy połączył fakty i dorzucił jej słowa. Wszystko stało się jasne. Wziął plasticzek w obie dłonie, zrobił krok w tył i ukłonił się głęboko.
- Dōmo arigatō - dopełnił kulturalnie zwyczaju podziękowań i wyprostował się. Miał lekkie trudności z przypięciem tego czegoś do kieszonki koszuli, więc pokręcił głową, zaniechał i wrzucił do torby. W niej było już chyba wszystko. Poprawił sobie jej ramiączko i zastanowił się chwilę patrząc na dziewczynę. Była od niego sporo niższa i nie wyglądała na Japonkę. Westchnął układając sobie dłonie na biodrach.
- Ciekawe, czy uratowała mnie Pani właśnie od zwolnienia z pracy - zaczął unosząc lekko kąciki ust - Teoretycznie tym razem szef mógłby się wkurzyć i mnie wyrzucić. Zawsze się wkurza, ale jest cierpliwy. Sam bym pewnie tego nie znalazł, nie przepadam za tego typu miejscami.
Wzruszył delikatnie ramionami, jakby chciał pokazać, że "tak już jest". Taka jest codzienność.
- Czy mógłbym się Pani jakoś odwdzięczyć? - spytał uśmiechając się nieco szerzej. Tego wymagał obyczaj, "odwdzięczanie się" już takie jest. Otrzymujemy pomoc, a następnie chcemy jakoś zadośćuczynić, bo sumienie nas rusza. Mimo że pomocą było przejście kilku kroków, wielu ludzi i tak by to zignorowało, ba, niektórzy klęliby, że podnieśli coś, co nie jest kartą kredytową.





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 03, 2016 10:09 pm

Uśmiechnęła się lekko do mężczyzny kiedy wziął od niej plakietkę. W sumie nie wiedziała po co to zrobiła, ale może akurat temu mężczyźnie się przyda. W końcu pracował w jakiejś agencji więc to ważna rzecz dla niego.
-Drobnostka - odpowiedziała z lekkim uśmiechem na ustach.
-Tego nie wiem, ale domyślam się, że to ważna rzecz dla pana - dodała po chwili. W końcu nie od parady posiada się taki identyfikator w pracy i do czegoś służy. Sama ma podobny, lecz tylko z samym imieniem i zdjęciem. Choć też nikt nie powiedział, że imię to musi mieć prawdziwe w pracy.
-Hm. Zna pan to miejsce? Pozwiedzałabym trochę - stwierdziła po chwili zastawienia. Sama nie była pewna czego by chciała w zamian. Do takich rzeczy akurat nie była specjalnie wymagająca.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 03, 2016 10:54 pm

Pokiwał głową na znak zrozumienia. Rozejrzał się po okolicznych drogowskazach, które pomagały w odnalezieniu się wśród licznych wystaw i salach koncertowych. Shun pokręcił delikatnie głową.
- "Znam", to niestety za dużo powiedziane - uśmiechnął się przepraszająco - Kojarzę tylko mniej więcej gdzie co jest. Więc jeśli Pani powie co właściwie chciałaby zobaczyć, to postaram się to tutaj odnaleźć.
Przeszedł kilka kroków do sporej tablicy cyfrowej, na której wszystko było wypisane. Szybko przejrzał jej zawartość. W międzyczasie zadał kilka pytań.
- Grają kilka filmów, niedługo będzie jakiś koncert. No i na tym piętrze jest nowa galeria sztuki, jeśli interesują Panią kolorowe prostokąty - mówił nie odrywając wzroku od napisów. Dopiero po chwili skierował wzrok z powrotem na dziewczynę - Jest Pani turystką? W tym mieście na pewną znalazłyby się ciekawsze miejsca do zwiedzania.
Uśmiechnął się nieco ironicznie. Nie wyglądała na Japonkę, więc mogła przybyć faktycznie pozwiedzać. Sam by kiedyś chciał wyjechać za granicę i popatrzeć na nowe miejsca. Niby już był, ale w nieco innych celach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Pon Kwi 04, 2016 2:47 pm

Pokiwała lekko głową na zgodę. Cóż trochę szkoda, że sobie nie pozwiedza, dawno tutaj nie było i wiele się tutaj zmieniło z tego co zdążyła zobaczyć.
-No szkoda, jednak nic konkretnego nie chciałam zwiedzić - stwierdziła ze spokojem i lekko się uśmiechnęła pod nosem. Może tu zawsze wpaść innym razem. Nie zależało jej na tym specjalnie.
-Hm ciekawe jaki film grają - pomyślała na głos z zaciekawieniem. W końcu może coś obejrzy ciekawego. Z drugiej strony może być to jakiś badziewny film i tylko na nim straci swój czas.
-Ja turystką? Ależ skąd. Nie urodziłam się w Japonii, ale mieszkam tu od parunastu lat już - stwierdziła z lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Pon Kwi 04, 2016 10:15 pm

Shun znowu odruchowo poprawił swoją ciężką torbę, a następnie wczytał się dokładniej w repertuar sal kinowych, które znajdowały się w tym kompleksie sztuki. W międzyczasie kontynuował dialog.
- Rozumiem, wybaczy Pani, jak widać pozory mylą - uśmiechnął się starając jednocześnie zapamiętać tytuły filmów, by w końcu coś zaproponować - Są thrillery, dramaty, musicale. Kilka ciekawych pozycji o sztukach walki, horrory, romanse, komedie, w sumie jest tak dużo wszystkiego, że ciężko wybrać coś konkretnego. Rzadko chodzę do kin, ale powiem szczerze właśnie się wybierałem - oderwał się od repertuaru i rozejrzał po tłumach - Można pójść na coś na co wszyscy idą, albo wybrać coś, czego nie ogląda nikt - zerknął na kobietę - Jeśli mogę, w ramach podziękowań zaproszę Panią na jakikolwiek film. Wie Pani, że mając ciekawego rozmówcę, nawet nudny i kiepski seans staje się arcydziełem? Albo przynajmniej robi się zabawny.
Uśmiechnął się nieco szerzej. Powinien nadal zbierać materiały do artykułu, ale skończył za wcześnie. Nie może się tak szybko, tak po prostu pojawić w redakcji kilka godzin za wcześnie. Więc to zawsze jakaś opcja, przeczekać, albo przegadać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Wto Kwi 05, 2016 11:57 am

-Nic się nie stało, to dla mnie dość częsta sytuacja - odpowiedziała ze spokojem. Wiedziała, że nie ma japońskiej urody jak inne dziewczęta z tego kraju, jednak zaaklimatyzowała się tutaj szybko i nie miała z tym żadnych większych problemów.
-Hm, skoro mnie Pan zaprasza niech sam zdecyduje na co pójdziemy. A z tym się zgodzę. Nawet nudny film może być interesujący z ciekawym rozmówcą - stwierdziła. Już nie raz widziała nudny film jak flaki z olejem, a kiedy się go ogląda samemu to tym bardziej przynudza.
-Mów mi Margaret, tak będzie wygodniej. Może poznam i Twoje imię? - odpowiedziała z lekkim uśmiechem. W końcu mówienie na per pani/pan było męczące, no przynajmniej dla niej. Z drugiej strony poznała by imię swojego nowego rozmówcy, a nuż wyniknie ztego coś ciekawego, kto wie.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Wto Kwi 05, 2016 9:43 pm

Szybko wylosował więc jakiś film i powoli ruszył w stronę jakichś ruchomych schodów, mających doprowadzić ich w okolice sali kinowej. Po drodze mieli więc trochę czasu na rozmowę. Spróbował po cichu wypowiedzieć jej imię. Jako Japończyk miał z tym małe problemy, ale chyba się udało.
- Ma...garetto? - po chwili dodał głośniej - Margaretto? Później poćwiczę - uśmiechnął się niewinnie, jak gdyby nieco się zawstydził - Ja jestem Miyako Shun. Najlepiej mówić mi Shun, bo Miyako to damskie imię - tym razem uśmiechnął się z pewnym zażenowaniem - Wiele ludzi, którzy lubią moje artykuły, nawet nie wie, że jestem mężczyzną. Chociaż póki podoba mi się praca reportera, nie skarżę się na to.
Kilka chwil później znajdowali się już pod jedną z sal kinowych. Tak jak się spodziewał, jedna z kas była trochę mniej okupowana przez klientelę, i to właśnie tam się udali. Shun poprosił o dwa bilety gdzieś po środku sali i pozostało tylko poczekać na jej otwarcie.
- Wybrałem jakiś dramat na podstawie europejskiego dzieła literackiego, którego tytułu nie jestem w stanie wymówić - wytłumaczył koleżance - Nawet do końca nie zrozumiałem gdzie się akcja toczy. Kraj niby jest, a niby go nie ma. Niby jest z czymśtam połączony, niby jest źle, nie mam pojęcia o czym to - uśmiechnął się znowu, tym razem przepraszająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 3:37 pm

Nie każdy umiał wypowiedzieć jej imię, nie była zła, czasami ją to śmieszyło.
-Mów ja ci będzie wygodniej - stwierdziła po chwili lekko wzruszając ramionami.
-Miło mi Cię poznać - dodała po chwili uśmiechając się kącikiem ust do swojego rozmówcy.
-Prowadzisz reportaże z jakimiś ważnymi osobistościami? - spytała zaciekawiona, kiedy oboje szli w stronę sali kinowej gdzie miał się odbyć seans.
-Nie ważne jaki film, byle by miał jakiś sens - stwierdziła po chwili lekko przewracając oczami. W sumie wszystko jedno jej było, na co pójdą.
-Nie przejmuj się tym - dodała i machnęła na to luźno ręką.

Staraj się pisać dłuższe posty, bo ten łapie się z ledwością na wymagane 5 zdań. Tego już nie poprawiaj, ale mam na ciebie oko. :I
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 7:07 pm

Wchodzili już na salę kinową i po skasowaniu biletów mogli poszukać swoich miejsc. W międzyczasie Shun mógł odpowiedzieć na pytanie o reportaże.
- Robię takie, jakie mi zlecą. Zdarza mi się poznać jakieś ciekawe osobistości, kogoś z rządu, celebrytów - zaczął wymieniać z leciutką ekscytacją, a po chwili dodał, jakby z przekąsem - Ale w takie dni jak dziś muszę gadać o kolorowych kwadratach. I niestety nie mam tu na myśli żadnego z gangów, a o obrazy "wielkich artystów". Szczerze, wolałbym już napisać coś o gangach - uśmiechnął się do niej, póki jeszcze świeciło się światło. Zajął swoje miejsce obok kobiety i obserwował informację na ekranie dotyczącą zakazu spożywania posiłków. W tym momencie w torbie Shuna zaszeleściło.
- Mam żelki - szepnął - Na popcorn przy wejściu zezwalają, a tym wcale bardziej nie naśmiecimy - uśmiechnął się szeroko, choć pewnie było to przy obecnym naświetleniu mało zauważalne. Wręczył paczkę dla Margaret, w sumie bez pytania. Żelki to żelki, cud, który każdy lubi (albo kłamie, że nie lubi).
- Sala jest prawie pusta - szepnął ponownie - Patrz, kraj produkcji to Polska! Na studiach coś o tym kraju słyszałem. Podczas wojen mieli tam bardzo kiepsko. Nie wiem czy to jest powodem braku zainteresowania.
Różnej maści napisy z nazwiskami zaczęły się pojawiać na ekranie, a Shun nawet nie umiał ich przeczytać.
- Mam nadzieję, że będą napisy... - rzekł z przekąsem - Pochodzisz z Europy czy z Ameryki? Umiesz to przeczytać? - nagle zrobił się trochę bardziej ciekawski - I czym się właściwie zajmujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 9:10 pm

-O naprawdę. To masz całkiem przyjemną robotę -stwierdziła po chwili kiedy go wysłuchała. W końcu nie każdy się może pochwalić, żę robił reportaż z jakąś ważną osobą.
-W sumie to gangi były bardziej interesujące od tej sztuki - dodała po chwili lekko kiwając głową na zgodę. Kiedy weszła do sali po chwili usiadła obok mężczyzny na swoim miejscu. Spora sala, ale jakaś pusta. Może lepiej. Widząc łakocie lekko się uśmiechnęła, rzadko kiedy jadła tego typu rzeczy, no chyba, że coś na szybko zje czy przegryzie to i nawet ciastko do kawy zje.
-Ja z Europy. Jednak jeżeli nie będzie angielskich napisów nie będę umiała tego przetłumaczyć na japoński - odpowiedziała z lekkim zmartwieniem. Nie była pewna czy był to film z lektorem czy też z napisami. Jeżeli z napisami to było by to pól biedy. Zna angielski i japoński jak własną kieszeń to dla niej nie był by problem przetłumaczyć takie tekst.
-Aktualnie? Pracuje jako sekretarka. Wiesz taka papierkowa robota - odpowiedziała z lekkim uśmiechem wzruszając ramionami delikatnie.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 10:26 pm

- Smacznego - życzył Shun nowej koleżance i sam też zaczerpnął kilku żelków. Cytrynowe, jabłkowe, wiśniowe. Uwielbiał owocowe słodycze! Zerknął na swoją torbę i szybko ją zasunął. Kiepsko by było, gdyby ktoś zauważył lekko zauważalny kask Night Ridera. Było ciemno, więc istniała szansa, że nikt nic nie zauważył. Film zaczął się rozkręcać. Jakieś pola, łąki, lasy.
- Pan... detadeushi - spróbował rozczytać ekran tytułowy - Nie no świetnie - rzekł sarkastycznie - To będzie dziwny film, już to czuję. Może przynajmniej będzie śmieszny, jak myślisz?
Na ekranie zaczęły się dziać powolne rzeczy, ogółem widać było tu starą sztukę kinematografii. Miyako nie do końca wiedział o co w filmie chodzi, szczególnie przez dziwny język w tle i trudne do przeczytania imiona występujących bohaterów. By na moment się oderwać, wrócił do tematu dziewczyny.
- Sekretarka? Czyli pewnie spędzasz dużo czasu w biurze. Ja bym tak nie mógł, muszę ciągle gdzieś się poruszać - pokręcił głową - Pisanie reportaży jest nudniejsze od zbierania informacji do nich. Zazwyczaj. Lubisz swoją pracę? Pewnie masz jakieś inne zainteresowania, w końcu rzadko pokrywają się one z zawodem. - zastanowił się nad własnymi słowami. Zauważył właśnie jakie pod tym względem ma szczęście.

to to
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 10:39 pm

-Wzajemnie - odpowiedziała lekko kiwając głową. Zgasły światła więc mogła powoli zacząć jeść słodkości, które podarował jej mężczyzna.
-Nie mam pojęcia, ale może to coś o historii? Sama nie jestem pewna - dodała i wzruszyła ramionami. Sam początek filmu jak każdego był nudny i wprowadzał ich do świata przedstawionego. Kwiatki, las,dom i rodzina z dzieckiem mieszkająca na jakiejś zapchlonej wsi z ciężko pracującym mężem i psotnym synem. Norma. Nic nowego.
-Lubię tą pracę, choć też nie narzekam na nić specjalnie. Hm jako hobby może być parkour, to angielski sport. Przeskakuje się przez różne barierki albo ogrodzenia - powiedziała w najmniejszym możliwym skrócie. Też jakoś nie musiała się nad tym wywodzić specjalnie. Z drugiej strony nie każdy Japończyk wiedział co to takiego jest i z czym to się je.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 06, 2016 11:22 pm

Film o Polakach szybko przestał interesować Shuna. Mężczyzna zaczął kątem oka przyglądać się dziewczynie. Parkour? Słyszał o tym. Sam jako najemnik przez rok musiał trochę ćwiczyć tego typu bieganiny, ale nie nazwałby tego stricte parkourem. Nie zmienia to faktu, że trochę wysportowany, wbrew pozorom, był.
- To chyba francuskie? - spytał, trochę jakby udając głupiego - Czasami widuję młodzież skaczącą po mieście.
Zastanowił się chwilę i poczuł ukłucie w sercu.
- Cholercia... Mówiąc "młodzież" czuję się staro. Jedyne co ratuje mnie przed kompletnym zdziadzieniem to jazda starym rzęchem w wolnej chwili.
Motocykl, jego pasja. Przecież nie powie, że jest on nowy, wyposażony w epickie gadżety i w ogóle elegancki. Jeszcze kiedyś zobaczy Night Ridera na ulicy i go skojarzy. Nasunął mu się automatycznie nowy temat.
- Miejskie legendy... Widziałaś kiedyś Bezgłowego Jeźdźca? Albo kolorowe gangi w akcji? - spytał ciszej, bo ktoś kilka rzędów przed nimi odwrócił się i syknął. Chyba seans mu się podobał - Mieszkam w Ikebukuro od niedawna, niestety.

W scenie dotyczącej polowania na niedźwiedzia, rzeczony misiek skutecznie zgubił pościg i wybiegł z ekranu kinowego. Jest większy, niż klasyczny niedźwiadek - magia kina! - za nim zaś wyskoczyło kilka psów myśliwskich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Czw Kwi 07, 2016 12:02 am

-Szczerze? Sama nie wiem skąd się wziął. Czytałam, że to z Anglii. Ale kto tam ich wie - rzekła i wzruszyła ramionami. Niby coś o tym czytała, ale jakoś nigdy się o tym nie wtajemniczała. Nie miała czasu by zajmować sobie takimi rzeczami głowę.
-Jeździsz? Samochodem? Albo motorem? - spytała po chwili zaciekawiona. W sumie ostatnio na ulicy widziała sporo motorów i samochodów, czy też zwykłych skuterów. Jednak sama nigdy nie jeździła motorem, autem jechała, ale to rzadkość u niej. Kiedy temat zsunął się na niebezpieczny tor na chwilę się zastanowiła. Zjadła żelka po chwili zastanawiając się co odpowiedzieć by nie podpaść. Gangi same w sobie widziała, ma się kamery w Nebuli, które są ustawione w mieście. No ona przynajmniej takie ma.
-Raz widziałam żółte szaliki i niebieskie kwadraty. Chyba się szykowali do bójki, jednak ominęłam ich szerokim łukiem - dodała. O dziwo było to prawdą. Miała raz taką akcje kiedy szła pierwszy raz do swojej pracy. Byłą to jedna z fajniejszych rzeczy jakie widziała w Japonii.
-Hm o jeźdźcu tylko słyszałam. A tyle razy chciałabym go zobaczyć - mruknęła cicho. Była to legendą więc jak każdy chciała by ją zobaczyć. Jednak póki co nie było jej to dane.
... Wiesz, akcji MG się nie ignoruje a ty to w sumie zrobiłaś... Proszę o reakcję w następnym poście przynajmniej.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sob Kwi 09, 2016 6:35 pm

- Jeżdżę - potwierdził - motocyklem.
Nie dane im było jednak pociągnąć tematu, ponieważ stało się coś dziwnego. Shun w pierwszej chwili drgnął widząc wybiegającego z ekranu niedźwiedzia. Czy to było 3D? Mężczyzna szybko się zorientował, że tak nie powinno być. Było zbyt realistyczne, a on nie miał przecież nałożonych żadnych okularów. Nerwowo zastukał palcami o podłokietnik i poderwał się nieco. Chciał przyjrzeć się zwierzętom (bo wybiegły też psy myśliwskie).
- Magaretto? - zwrócił się do kobiety próbując w ciemnej sali kinowej oświetlonej tylko ekranem dostrzec jej reakcję - To jakieś efekty? Czy mam halucynacje?
Póki co nie wykonywał gwałtownych ruchów. Poczekał na rozwój wypadków, czyli przede wszystkim poczeka na to, co zrobią ludzie z przednich rzędów.

*(Wybacz spóźnienie się z postem, od teraz powinno być lepiej)*

Niedźwiedź wściekle wymachuje ogromnymi, uzbrojonymi w pazury łapskami, psy zaś ujadały wściekle, biegając wokół zwierzęcia. Ludzie ze wszystkich punktów sali zaczęli z niej uciekać, ogarnięci oczywiście paniką - wszystkim trudno uwierzyć w to, że niedźwiedź nagle pojawił się w sali kinowej. Zwierzę w końcu odpędziło od siebie psy, które również zniknęły z pomieszczenia. Wraz z ich wyjściem wszystkie drzwi zamknęły się, zostawiając Shuna i Margaret na pastwę miśka, który buszował między rzędami siedzeń, pożerając wszelkie przekąski zostawione przez ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sob Kwi 09, 2016 10:55 pm

-O to miło, ja czasami tylko samochodem - stwierdziła z lekkim uśmiechem. Lecz po chwili stało się coś dziwnego i z ekranu wyskoczyły zwierzęta w dosłownym znaczeniu tego słowa. Spięła się zastanawiając się o co tutaj chodzi, to nie mogła być halucynacja. Ale skąd w kinie prawdziwe zwierzęta? Powoli wstała z swojego miejsca.
-Musze Ci powiedzieć, że to nie halucynacje. Są prawdziwe. Nie powinniśmy wykonywać gwałtownych ruchów - dodała po chwili ciszej do swojego rozmówcy. Nie wiedziała co teraz poczną ludzie z dolnych siedzisk, a w dodatku nie wyglądało to wcale, a wcale za dobrze.
-Jest kiepsko, jesteśmy zamknięci - mruknęła po chwili zwinnie przeskakując dwa rzędy wyżej.
-Masz jakiś pomysł? - spytała po chwili sama nie wiedząc gdzie powinny uciekać czy może walczyć z zwierzęciem.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 10, 2016 5:31 pm

Shun uzyskał potwierdzenie swoich przypuszczeń, działo się coś dziwnego. Uciekły jakieś zwierzęta z cyrku? Może była tu jakaś dziwna wystawa? Gdy mężczyzna dostrzegł zachowanie podjadającego przekąski miśka doszedł do wniosku, że należy się zastanowić nad czymś znacznie ważniejszym. Otóż byli prawdopodobnie zamknięci, a eliminacja wielkiego zwierzaka będzie bardzo trudna. Kątem oka dostrzegł, że Margaret przeskoczyła trochę wyżej. Sam pozostał w miejscu, w którym stał. Wciąż czuł się nieco zamurowany, ale zaczynało powoli działać jego opanowanie oraz... Chęć bójki?
- Jeszcze nie biłem się z niedźwiedziem - syknął z pewną ekscytacją w głosie i szybko otworzył swoją torbę jednym ruchem wyciągając z niej pas z gadżetami. Zapiął go na sobie. Być może hałas już zwróciłby na nich uwagę miśka, ale o to chodziło Shunowi. Odpiął od pasa dwie rzeczy, paralizator rzucił na jedno z siedzeń obok dziewczyny - Bierz, na wszelki wypadek - nie silił się już nawet na zniżanie głosu.

Byli wyżej i mieli przewagę. Misiek nie miał teraz szans wziąć rozpęd i na pewno nie był przyzwyczajony do wspinaczki po fotelach. Był też pewnie za duży, by mieścić się między rzędami. Shun uniósł w prawej dłoni jeden ze swoich granatów dymnych, gotów do rzutu i wystraszenia miśka.
- Skoro wyszedł z ekranu, co powiesz na to, aby go tam znowu wysłać? - spytał Margaret nie spuszczając wzroku z niedźwiadka.

Nasz słodki niedźwiadek usłyszał głosy rozmawiającej ze sobą dwójki i przywabiony zaczął zmierzać w ich stronę. Może chcieli mu dać jakieś słodkości? A jeśli nie chcieli, to i tak misiaczek je sobie weźmie. Stanął na tylnych łapach, by lepiej ich widzieć, po czym powrócił na cztery, by do nich podreptać z dość gniewnym pomrukiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Pią Kwi 15, 2016 9:29 pm

No jakby nie było to walka z misiem nie byłą jej na rękę, zważając na to, że to nie będzie takie proste. Kiedy dostała paralizator q rękę uniosła brew do góry. Przydatna rzecz jakby nie było.
-Dzięki - odpowiedziała i lekko się uśmiechnęła do swojego towarzysza. Po chwili swój wzrok skierował na niedźwiedzia, który się zaczął do nich zbliżać, pewnie usłyszał ich rozmowę.
-Dobry pomysł - dodała po chwile z uśmiechem trzymając w ręku paralizator. Teraz jedynie musiała czekać na dalszy ciąg wydarzeń.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Nie Kwi 17, 2016 9:05 pm

Gdy już oboje byli uzbrojeni Shun rzucił się do akcji. Uwielbiał się bić z silniejszymi, a niedźwiedź na pewno do takowych należał. Mężczyzna pobiegł tak szybko, na ile pozwalały mu fotele kinowe. Będąc przy ścianie powinien już zwrócić na siebie uwagę miśka. Odbezpieczył granat dymny i usłyszał charakterystyczne syknięcie oraz wyczuł znany mu zapach. Dym zaczął się powoli wydobywać z gadżetu, więc wystarczyło go poturlać w stronę miśka. Tak, aby odgrodzić mu drogę do dziewczyny, a pozostawić miejsce do manewrowania w okolicach ekranu.
- Kuma-chan! - krzyknął reporter dobiegając w okolice celu. Wydobył jeden z noży na lince i zaczął nim kręcić przed sobą. Liczył na to, że niedźwiadek się wystraszy dymu i rozwścieczony ruszy na Shuna. Ten postraszy go chwilę kręcącym się ostrzem i w odpowiednim momencie postara się uskoczyć. Ciekaw był, czy misiek trafi z powrotem do swojej krainy, jeśli nie, cóż, być może później poleje się krew.

W razie czego za dymem była jeszcze Magaretto, która dzierżyła paralizator. Być może wystrzelenie kilku ładunków osłabi zwierza.

A co się działo w głowie Miyako? Rozmyślał o tym jak to byłoby walczyć wręcz z taką bestią. Znał swoje słabości i wiedział, że nadrabiał je gadżeciarstwem. Marzyły mu się starcia z potężnymi wrogami, których pokonywałby nie tylko siłą własnych mięśni (która była przecież tylko nieco ponad przeciętną, treningu w końcu aż tak dużo nie miał), ale też umysłem i sprytem.
Inna myśl, gdzieś w tle: "Jakim cudem pojawił się tu ten miś?"...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Wto Kwi 19, 2016 1:21 am

Paralizator, hm? Może być ciekawie. Spoglądała na chłopaka, jak to on zwinnie podbiegał w stronę miśka. Miał ze sobą jakiś pas różnych zabaweczek. Interesujące. Przeskoczyła zwinnie kilkanaście rzędów niżej, pozwalając, by zdziczały niedźwiedź poleciał w stron chłopaka. Sama, przechodząc między siedzeniami, zamierzała zaatakować go z drugiej strony. Kiedy dotarła bardzo blisko zwierzęcia, użyła paralizatora, by go chociaż częściowo unieszkodliwić, do tego użyła swojej ostrej jak brzytwy karty, którą (jak planowała) rozciąć tętnicę szyjną misia. Odskoczyła na bezpieczną odległość, nie wiedząc, czy to, co zrobiła przyniosły jakieś skutki.

Do posta musiałem dodać sporo przecinków. Ponownie upominam o dłuższe posty. I nie rób z postaci takiego koksa. D: - Izaya
MG:
Niedźwiedź dał się porazić Margaret; za bardzo był skupiony na obserwowaniu Shuna. Stan paraliżu nie trwał jednak długo i misiek nie pozwolił sobie podciąć gardła; zamiast tego otrząsnął się szybko i odtrącił właściwie nieświadomie kobietę swoją łapą, przy czym lekko zadrasnął jej ramię pazurami. Niewątpliwie dymu się przestraszył, bo ten wziął się nie wiadomo skąd; umknął w kierunku Shuna, gdyż tam dymu było przypuszczalnie najmniej. Wciąż skołowany misiek nie wyhamował w porę i wpadł w ekran, z którego wcześniej wyszedł. Bohaterowie epopei romantycznej mogli kontynuować polowanie, jednak bez psów. Drzwi sali kinowej otworzyły się. 
Rana na ramieniu Margaret nie doprowadzi do śmierci ani poważnych uszczerbków na zdrowiu, jednak panienka powinna zająć się nią.
Powrót do góry Go down
avatar
Liczba postów : 45
Join date : 11/03/2016
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Wto Kwi 19, 2016 9:50 pm

Misiek zniknął tak samo zaskakująco jak się pojawił. Shun powoli wyhamował wirujący nóż, by następnie wpiąć go z powrotem do pasa. Mężczyzna odpiął go szybko i rzucił na jedno z siedzeń biegnąc w stronę dziewczyny. Czuł się w jakiś sposób odpowiedzialny za jej zranienie, więc przyjrzał się mu uważnie, ale kątem oka, ukradkiem.
- Daj mi moment - rzucił nieco mechanicznie i pochwycił swoją torbę i wrzucił do niej wszelakie sprzęty: pas, zużyty granat etc. Dopiero wtedy mógł pomóc jako tako już koleżance.
- Mocno Cię boli? - spytał łapiąc ją za przedramię, odruchowo, by móc przyjrzeć się temu co było wyżej - Wygląda na zadrapanie, niezbyt głębokie. Dobrze będzie to zdezynfekować.
Rozejrzał się po sali kinowej. Przyjdzie ktoś sprawdzić co się stało? Co teraz robić? Ulotnić się? Czekać na wytłumaczenie? Zdecydowanie było zbyt niebezpiecznie, by to zignorować. Jako reporter mógł teraz (był naocznym świadkiem!) opisać to paranormalne zjawisko. Rozpocząć nowy cykl felietonów o fantastycznych wydarzeniach w Ikebukuro. Polować na takie, a nawet samemu je wywoływać.

Wrócił z marzeń do rzeczywistości. O pracy pomyśli później.
- Możemy poprosić kogoś z personelu o medykamenty - powiedział dziewczynie - Wszędzie są jakieś bandaże i butelki wody utlenionej.

"Jako reporter mógł teraz (był naocznym świadkiem!) opisać to paranormalne zjawisko. Rozpocząć nowy cykl felietonów o fantastycznych wydarzeniach w Ikebukuro. Polować na takie, a nawet samemu je wywoływać."
I to jest świetne wykorzystanie postaci. Jak skończysz z Margaret, spróbuj złapać kogoś, kto doświadczył czegoś niezwykłego w ramach tego rozdziału. W następnym chętnie spotkam Izayę z Shunem, bo mam pewien pomysł odnośnie fabuły, ale to już obgadamy po drodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   Sro Kwi 20, 2016 12:10 am

Plan był dobry, ale nie wypalił. Trochę szkoda, planowała inne zakończenie tej akrobatyki. Mimo odepchnięcia skrzywiła się łapiąc się ręką automatycznie za bolące miejsce. Usiadła na ziemi i spojrzała na ekran, misiek zniknął, może to i lepiej. Spojrzała na chłopaka i skrzywiła się kiedy dotknął jej ramienia.
-Nie jest tak źle, jakiś bandaż wystarczy - odpowiedziała mu z lekkim uśmiechem. Fakt misiek był duży, ale rana jaką zadał nie była taka wielka jaką się spodziewała.
-Jasne, chyba drzwi się otworzyły więc zaraz ktoś tu powinien wbiec i nam pomóc - dodała. W sumie trudno będzie wyjaśnić skąd ma tą ranę. Zawsze można coś wymyślić, albo skłamać. Będzie to ciekawy wpis do jej notatnika, a nuż uda się jej dowiedzieć czegoś więcej o takich dziwnych zjawiskach w Nebuli, trzeba to sprawdzić.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Tokyo Metropolitan Art Space   

Powrót do góry Go down
 
Tokyo Metropolitan Art Space
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» GRA - zmiany w przestrzeni twórczej (serwer angielski)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Durarara!! RPG :: Lokacje :: Sunshine-
Skocz do:  





ZAKAZ KOPIOWANIA TREŚCI ZAWARTYCH NA FORUM DURARARA!! RPG. OBRAZKI POJAWIAJĄCE SIĘ NA FORUM WZIĘTE Z ZEROCHANA, DEVIANTARTA LUB TUMBLRA. JEŚLI UŻYLIŚMY TWOJEJ PRACY I NIE ŻYCZYSZ SOBIE TEGO, SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI.

@ Moe(Roth) - Twórca stopki.
Kotlet Barani - Autorka ogłoszenia
Ashe - Autorka oryginalnego stylu
Za wszelkie przeróbki odpowiada Izaya.